Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Black. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 czerwca 2023

"Krótka historia wojny" — kompleksowo

Tytuł:           Krótka historia wojny            
Tytuł oryginału: A Short History of War           
Autor:           Jeremy Black                     
Tłumacz:         Ignacy Kurowski, Paweł Szadkowski
Wydawnictwo:     Wydawnictwo RM                   
Rok 1. wydania:  2021                             

Wszystko tak, jak Autor obiecuje w tytule: jest wojna, jest jej historia i całość nie wypada zbyt długo. Cierpią na tym szczegóły, ale nie można mieć wszystkiego. 

Książka składa się z trzydziestu dziewięciu kilkustronicowych rozdziałów. Jak przystało na historię — uporządkowanych chronologicznie, od dość luźnych rozważań na temat wojen w prehistorii i lepiej znanych konkretów w starożytności, do konfliktów po zimnej wojnie, tarć wewnętrznych i bardziej ogólnych dywagacji. Zabrakło rozdziału o wojnie w Ukrainie. Cóż, mnóstwo się pozmieniało w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy.

Pozytywnie zaskoczyła mnie kompleksowość ujęcia. Black opisuje nie tylko walki w Europie i Azji, ale zahacza również o resztę świata, Australii i Oceanii nie pomijając. Odnoszę wrażenie, że rzadko spotyka się takie podejście w zachodniej nauce.

Osobiście wolałabym więcej przełomowych wynalazków (jak wyglądały, na czym polegało działanie, co zmieniły w sposobie walki), a mniej wymieniania poszczególnych bitew i zatargów. Ale to pewnie kwestia gustu, w końcu jedno i drugie to część historii wojowania.

Brakowało mi również ilustracji — rysunków broni, może mapek z planami bitwy... Nic, tylko literki. Zasadniczo je lubię, ale niekiedy przydałoby się coś więcej.

Trafiają się usterki językowe — jakieś powtórzenie, jakiś zjedzony wyraz itp. Ale zasadniczo czytało się przyjemnie, a kiksów nie było dużo.

środa, 13 kwietnia 2022

"Co mówią zwłoki" — gawędziarsko

Tytuł:           Co mówią zwłoki 
Tytuł oryginału: All that Remains
Autor:           Sue Black       
Wydawnictwo:     Feeria          
Rok 1. wydania:  2018            

Podtytuł brzmi "Opowieści antropologa sądowego" i chyba powinnam była zwrócić na niego baczniejszą uwagę. Spodziewałam się czegoś całkiem innego. Pomińmy to, że nie zdawałam sobie sprawy z różnicy między patologiem a antropologiem sądowym i spodziewałam się raczej tego pierwszego (patolog ustala przyczyny śmierci, a antropolog — co się działo za życia).

Oczekiwałam książki bardziej popularnonaukowej, z wykładem na temat informacji, które można uzyskać z martwego ciała. W sumie i te od patologa, i te od antropologa byłyby ciekawe. Dostałam coś zbliżonego do wycinków z pamiętników Autorki dotyczących sytuacji, w których stykała się ze śmiercią w różnych postaciach.

Zaczyna się od sekcji zwłok przeprowadzanych podczas studiów. I ten motyw wraca jak bumerang, aż poczułam się nagabywana o zostawienie ciała jakiejś uczelni medycznej. Na początku wydawało mi się to ciekawym i pożytecznym pomysłem, pod koniec na wzmiankę o tych studenckich zwłokach przewracałam oczami.

Stopniowo tematy robią się węższe, zaczynają zahaczać o specjalistyczne dziedziny — pobyt w Kosowie i badanie popełnionych tam zbrodni (w tej chwili przychodzą na myśl całkiem inne skojarzenia), identyfikacja ofiar katastrofy itp. Ale cały czas to bardziej są prywatne wydarzenia, odczucia i wspomnienia Black niż użyteczna wiedza. Śmierć niektórych członków rodziny Autorki, przydomek nadany jej podczas prac w Kosowie, list napisany do premiera w chwili zdenerwowania... Nie takich informacji szukałam w książce o zwłokach.

Pod względem językowym całkiem przyzwoicie, gdzieś tam mignęła mi literówka.