Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oldi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oldi. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 kwietnia 2017

"Otchłań głodnych oczu" — mnogość protagonistów

Tytuł:           Otchłań głodnych oczu   
Tytuł oryginału: Bezdna golodnych glaz   
Autor:           Henry Lion Oldi         
Tom:             1                       
Wydawnictwo:     Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok 1. wydania:  1990-1992               

Książka napisana przez dwóch ukraińskich pisarzy skrywających się pod jednym wspólnym pseudonimem.

Mnogość głównych bohaterów utrudniała mi zorientowanie się, o co w tym wszystkim chodzi. Przeczytałam początek, przyzwyczaiłam się do pierwszego, w jakimś stopniu polubiłam, a tu nagle zmiana. Facet zniknął na długo, pojawiła się cała seria innych. Fakt, w końcu jakoś te postacie się łączą, niektóre spotykają, powstaje spójny świat, ale przez pół książki nie miałam pojęcia, co jest grane. Gubiłam się w licznych imionach i nazwiskach. Częste retrospekcje nie upraszczały sytuacji. Narracja a to pierwszo- a to trzecioosobowa...

Zdaje się, że ta książka początkowo stanowiła kilka różnych opowiadań. I moim zdaniem, na tym należało poprzestać, łączenie ich na siłę wprowadza więcej zamieszania niż pożytku. Wyszło raczej wyjaśnienie działania pewnego uniwersum na licznych przykładach, a nie spójna fabuła.

Muszę jednak przyznać, że świat nawet ciekawy, Autorzy w interesujący sposób wyjaśnili pochodzenie wilkołaków i wampirów. Spore i skomplikowane uniwersum, historia ciągnie się dość długo, więc dostajemy niezły przegląd zdarzeń.

Większość protagonistów jest wojownikami, a ich życie w znaczącej mierze składa się z walki (względnie nauki i treningu). Tematyka zatem również nie przypadła mi do gustu. W życiu jest sporo ciekawszych rzeczy niż zabijanie.

Nad językiem można było jeszcze popracować. Sporo powtórzeń, niektóre aż biły po oczach.