Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajdel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zajdel. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 września 2021

"Cała prawda o planecie Ksi" — socjo SF

Tytuł:          Cała prawda o planecie Ksi      
                Drugie spojrzenie na planetę Ksi
Autor:          Janusz A. Zajdel                
Wydawnictwo:    SuperNOWA                       
Rok 1. wydania: 1983, 2014                      

Dwupak, a właściwie jedna powieść z kawałkiem. "Cała prawda o planecie Ksi" to kolejna w dorobku Autora powieść, w której ktoś siłą i podstępem zaprowadza chory ustrój, a potem zmusza ludzi do życia w nim. Tym razem mała grupka terrorystów przejmuje władzę nad statkami pełnymi kolonistów. Mają założyć pierwszą osadę na planecie innej niż Ziemia. Niby zakładają, ale całkiem nie taką, jak planowano. Jak trwale można budować na oszustwie?

"Drugie spojrzenie na planetę Ksi" to kontynuacja tematu. W pierwszej części nastąpiło raptem rozpoznanie problemu — Ziemianie dowiedzieli się, dlaczego z planety Ksi nie dochodzą żadne meldunki. Ale nie zdołali nic z tym zrobić. Zapewne mieli coś wymyślić w drugiej części, jednak Zajdel nie zdążył dokończyć tej książki (wydano ją dopiero pośmiertnie), raptem kilka pierwszych rozdziałów stworzył. Ech, nie mogę przeboleć, że ten człowiek zmarł tak młodo...

Dwie rzeczy zaskoczyły mnie w tych powieściach. Pierwsza to stosunek do kobiet. Czy to na Ziemi, czy w Kosmosie, niewiasty pięknie wyglądają i uprzyjemniają życie mężczyznom. Nie pilotują, nie są astronautkami, nie widać ich w żadnych służbach. Ziemscy "agenci" na Ksi nie rozmawiają z kobietami. Baby mogą być recepcjonistkami. Gdzieś tam w tle przewijają się sugestie, że gotują i rodzą dzieci. Aha, jeszcze świetnie nadają się do szantażowania przypisanego do nich mężczyzny. No, trochę nieładnie jak na kogoś, kto w momencie zakończenia pierwszej wojny światowej był dzieckiem.

Druga dziwna kwestia to brak postępu technologicznego w niektórych dziedzinach. Napęd fotonowy, loty w Kosmos trwają już od ponad stu lat, ale raporty pisze się na maszynie, a dziennikarze posługują się magnetofonami. No, ale Zajdel nie był od pisania o gadżetach.

Książkę kończy posłowie Macieja Parowskiego nakreślające powody jej napisania. Tak osobiste, jak i geopolityczne.

Nie zauważyłam wpadek językowych.

piątek, 6 listopada 2015

"Paradyzja" — ostatnia książka Zajdla

Tytuł:           Paradyzja       
Autor:           Janusz A. Zajdel
Wydawnictwo:     SuperNOWA       
Rok 1. wydania:  1984            

Ostatnia powieść wydana przed śmiercią Autora. Uch, ciągle nie mogę odżałować, że facet nie pożył dłużej. Światu wokół nadal potrzeba dobrego socjo SF.

Społeczeństwo, które inwestuje przede wszystkim w ochronę, zachęca do czujności, na potęgę szpieguje własnych obywateli, codziennie wmawia im, że ta druga strona (mimo nieporównywalnie wyższego standardu życia w rzeczywistości) tylko czyha, aby przejąć skarby idealnego ustroju. Eksportuje surowce i skupuje żywność oraz nowinki technologiczne. Brzmi znajomo? Nie, to nie ZSRR, nie żadne inne państwo rękoma ludu pracującego budujące komunizm, nie Rosja, tylko Paradyzja. Chociaż kto tam Zajdla wie...

Paralele wydają się oczywiste. Oprócz tych wielkich, można również znaleźć drobiazgi Zastanawia mnie, czy wielki twórca Paradyzji, Carlos Jose Cortazar nie zawdzięcza aby imion Marksowi i Stalinowi. Inny ciekawy przykład imienia i nazwiska to Nikor Orley Huxwell, dziwnym trafem, autor opowiadania fantastycznego.

Jak często w swoich powieściach, Zajdel najpierw tworzy paskudnie totalitarny system, przed którym — na pozór — nie da się uciec, a potem serwuje czytelnikowi cały zestaw środków pozwalających przechytrzyć wroga. W "Paradyzji" króluje koalang, wspaniałe narzędzie do zwalczania podsłuchującego komputera. Mogę tylko podziwiać człowieka, który tak potrafi wczuć się w sytuację jednej i drugiej strony, tak drobiazgowo przemyśleć świat.

Książka nie tylko zawiera przesłanie, cholernie ważne w czasach pisania i pierwszego wydania. Zapewnia także kawał porządnej rozrywki. I ośmiesza pewne zachowania.