Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Król. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Król. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 czerwca 2020

"Krótka historia myśli politycznej" — mądrze

Tytuł:          Krótka historia myśli politycznej
Autor:          Marcin Król                      
Wydawnictwo:    Wydawnictwo Krytyki Politycznej  
Rok 1. wydania: 2019                             

Jak w tytule — książka to przegląd głównych teorii i idei w nowożytnej historii. Zaczyna się od Machiavellego, a kończy na Hannah Arendt. Rzeka wykładu początkowo płynie jednym korytem, z grubsza wspólnym dla całej Europy, a potem rozdziela się na kilka nurtów: liberalizm, katolicką myśl społeczną, totalitaryzm... Praca podzielona na osiem części, każda poświęcona innej epoce w polityce lub nurtowi i podzielona na zazwyczaj kilkustronicowe rozdziały.

Czyta się nieźle, chociaż nie jest to lektura lekka. Historia krótka, więc nie ma biografii myślicieli — a co Iksińskiego skłoniło do głoszenia właśnie takich poglądów, a z kim się nie zgadzał, kto go popierał... Nie. Tylko, skrótowo przedstawione, najważniejsze poglądy. Nawet nie wszystkie, tylko te związane z wizjami społeczeństwa. I lecimy dalej.

Można jednak pod wpływem książki zrozumieć, skąd brały się poszczególne idee. Żadna przecież nie wyskoczyła z kapelusza, każda musiała urodzić się w określonych warunkach i miała swoje konsekwencje, niekonieczne oczywiste. Praca prowokuje refleksje i może zainteresować politologią.

Tekst gęsty, bogaty w informacje (i trudne słowa, ze szczególnym uwzględnieniem rozmaitych -izmów). Esencjonalny, można powiedzieć. Sporo filozofii (w końcu niejednokrotnie ci sami ludzie pisali na jeden temat i na drugi), nie ma za to miejsca na przemawiające do wyobraźni opisy konkretnych sytuacji czy jednostek.

Na końcu książki znajduje się wybrana literatura, w podziale na rozdziały. Nie ma indeksu, a mógłby się przydać.

Pod względem językowym przyzwoicie, ale zdarzają się powtórzenia, zauważyłam jeden błąd w dacie.

wtorek, 6 grudnia 2016

"Klęska rozumu" — ciekawe podejście do historii

Tytuł:          Klęska rozumu    
Autor:          Marcin Król      
Wydawnictwo:    Czerwone i Czarne
Rok 1. wydania: 2013             

Podtytuł, "Kulisy najważniejszych wydarzeń w historii najnowszej", nieźle oddaje treść. Spodobało mi się, że Autor za najważniejsze w historii uznaje nie wyniki bitew, lecz... słowa. Dowodzi tego, rozpatrując kilka wydarzeń na przestrzeni ostatnich czterech wieków. Król nie patrzy na liczbę czołgów (czy innych armat) lecz na ludzi spotykających się przy stole i negocjujących pokój. Później, kiedy już bitewny kurz opadnie. Przemawia do mnie takie podejście.

Uważam, że przemyślenia Autora są głębokie i interesujące. W zestawieniu z rozważaniami, jakie znaczenie mogą mieć upodobania lub osobowość tego czy tamtego reprezentanta paktującej strony, stosy trupów na polu walki wyglądają raczej prymitywnie. A jakie byłyby skutki konferencji w Teheranie, gdyby Roosevelt albo Stalin inaczej traktowali wypowiadane i usłyszane słowa?

Dostajemy również garść refleksji na temat burżuazji i demokracji. Byłabym skłonna zgodzić się z tezami, acz o wielu z nich dotychczas nie myślałam.

Król zapracował sobie na mój szacunek. Nie tyle wiedzą (choć i tej można Mu pozazdrościć), co nietuzinkowością przemyśleń i w ogóle podejścia do procesów historycznych, chęcią zajrzenia pod powierzchnię zdarzeń, poszukania przyczyn głębszych niż te podawane w podręcznikach.

Mam wrażenie, że początek pisany był nieco "pod publiczkę". Książkę otwiera scena dość drastyczna, ale przemawiająca do wyobraźni. Dalej jest ciekawie, lecz już nie tak widowiskowo.

Język bez żargonu, zrozumiały dla każdego, co nie znaczy, że słownictwo jest ubogie. Rażących błędów nie stwierdziłam.