Tytuł: Stało się jutro
Autor: Antologia
Tom: 7
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Autor: Antologia
Tom: 7
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok 1. wydania: 1961-1969
Podtytuł: "Opowiadań fantastycznych zbiór siódmy", drugi: "Metoda doktora Quina" — od jednego z tekstów.
Króciutki zbiorek — składa się tylko z dwóch opowiadań, które wcześniej ukazały się w
"Młodym Techniku". Łącznie nieco ponad sześćdziesiąt stron (chociaż o powierzchni trochę większej niż A5).
Oba teksty z grubsza równej długości, oba SF. Co ciekawe — oba zostały napisane przez fizyków z wykształcenia. Jeden przez radzieckiego, drugi przez polskiego. Może stąd wynikają różnice w podejściach i przesłaniach. A może to osiem lat między publikacjami wiele zmienia...
Piąty stan materii Anatolija Dnieprowa (to pseudonim, w rzeczywistości nazywał się... Mickiewicz) jest bardzo kolektywny. Słowo "komsomoł" pada kilkakrotnie, po prostu widać chęć głoszenia gotowości Homo sovieticusa do ratowania świata i wszystkiego, co czuje się zagrożone. A jak się spojrzy uważnie między wiersze, to i deptanie nieistotnych jednostek podczas niesienia pomocy. Treść można interpretować jako dowód na nieistnienie duszy.
Drugie opowiadanie, Metodę doktora Quina Janusza Zajdla czyta się całkiem inaczej. Jest mniej zaangażowane politycznie i społecznie (acz echa świetlanej przyszłości słychać), bardziej indywidualne. Bohater jest bohaterem, a nie śrubką w wielkiej maszynie. Ma swoją misję do wypełnienia, trudniej go zastąpić.
Nie mam uwag językowych, ale będę narzekać na skład (jak i przy szóstym tomiku). Ani wyjustowania tekstu, ani wcięć akapitowych, ani odstępów między akapitami... Miejscami zastanawiałam się, czy zdanie zaczynające się od nowej linijki to już narracja, czy jeszcze wypowiedź postaci.